Mój namiocik już skończony, czeka teraz na pranie i blokowanie, więc mogę zacząć coś nowego.
Padło na firankę do kuchni. Dwuczęściową. Zazdrostka i koronka do materiałowej firanki.
Zaczęłam od zazdrostki. Wzór prosty, filetowa siatka a u dołu kwiatki, nie będę pisać, że robi się błyskawicznie, bo mi znów nie uwierzycie:-) Na razie zrobiłam pięć raportów, docelowo ma być osiem:

Nici to znów kremowa Muza, szydełko 0,75.
To co jest wygląda super :))
OdpowiedzUsuńCudna! Piękna ozdoba okna! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńświetna !!!
OdpowiedzUsuńu mnie w oknie też często wiszą zazdrostki
moja mama też robi Muzą :-)
Ovczywiście, że Ci nie uwierzę ;) Ja bym je dziubała i dziubała.
OdpowiedzUsuńBędą piękną ozdobą okna.
Pozdrawiam.
Fajne,fajne Ja takich nie umiem :)
OdpowiedzUsuńNo pewnie, że nie uwierzycie, że błyskawicznie się robi. Ja bym i za miesiąc nie wydłubała takiej.
OdpowiedzUsuńwygląda jak coś potwornie trudnego...i pracochłonnego...Podziwiam i twój zapał i umiejętność zrobienia takiego cuda.
OdpowiedzUsuń