Ale powracam! Zachwycam się wiosną, walczę z moimi ogródkami, jednym wielkim i drugim malutki, tym przed domem, nowym i koszmarnie zapuszczonym, gdzie planuje wszystko do nowa, a to jak wiadomo oznacza totalną demolkę:-) Ale plan zagospodarowania już jest, teraz trzeba go tylko systematycznie realizować.
W ramach dokształcania się w tematach ogrodniczych zwiedzam pobliskie szkółki ogrodnicze i ogrody pokazowe. Jak się okazuje mnóstwo ich w okolicy, a że właśnie kwitną azalie i rododendrony, to widoki są przecudne.
A więc po kolei, najpierw nowa robótka:

Szydełkowa serweta z elementów, na razie początek, nici: czeski Kordonet 30, kolor biały, szydełko 1 mm.
A kilka widoków z ogrodów, które ostatnio odwiedziłam:
na pierwszy ogień widoczki z Ogrodu Japońskiego w Pisarzowicach
i jeszcze moje ulubione rododendrony i azalie, tym razem ze Szkółki Krzewów Ozdobnych, również w Pisarzowicach
Ale pięknie :-) Szydełkowe dzieło wygląda obiecująco.
OdpowiedzUsuńGenialne to zdjęcie z czerwonym mostem!
OdpowiedzUsuńSzydełkowa serweta cudnie się zapowiada! Fajny wzór. A ogród przepiękny! Inspiruj się i zakładaj podobny :)
OdpowiedzUsuńkurcze jak ja bym chciała umieć szydełkować.... echhh, zazdroszczę
OdpowiedzUsuńRobótka szydełkowa piękna, zapowiada się cacko w postaci prawdopodobnie serwetki. Wspaniałe również zdjęcia roślin. Serdecznie pozdrawiam. Jola
OdpowiedzUsuńPodziwiam takie skomplikowane wzory a osoby potrafiące je wykonać są cudotwórcami:) Ogród jest przecudny , w takim miejscu można godzinami siedzieć i co chwilę co innego zauważać:)
OdpowiedzUsuńHola querida,
OdpowiedzUsuńBonita labor...me encanta el paisaje...es precioso...
Besos,
Lany